Core Web Vitals, czyli pozycjonowanie doświadczeń

06.04.2021 | Szacowany czas czytania: 5 min

Ważne zmiany dla twórców stron www

Optymalizowanie stron pod wyszukiwarki internetowe to oczywiście bardzo cenna umiejętność. Dzięki niej można relatywnie niskim kosztem zwiększyć ruch na witrynie i zdobyć nowych klientów. Niedługo pozycja na liście wyszukiwania nie będzie jednak zależna już tylko od treści strony i działań SEO. Ważne stanie się także realne doświadczenie użytkownika.

W maju 2020 roku Google ogłosił światu, że wprowadzi wskaźniki, które będą dawały informację na temat użyteczności strony w czasie jej ładowania. Ale nie będzie to użyteczność zaprojektowana dla silników wyszukiwarek czy testów prędkości. Kluczowe ma się stać prawdziwe doświadczenie osoby korzystającej ze strony w naturalnych warunkach. Miernikiem tak rozumianej jakości staną się Core Web Vitals. Najistotniejsze jest to, że od maja 2021 te kluczowe wskaźniki będą miały wpływ na pozycję strony na liście wyników wyszukiwania.

O sukcesie danej witryny przesądzają tak naprawdę dwie rzeczy. Musi być doskonale widoczna oraz przyjazna dla użytkownika – działająca, dobrze zaprojektowania i intuicyjnie prowadząca do celu. Jakikolwiek by nie był. O widoczność dbają całe armie specjalistów od SEO. Jednak jeśli na wysokich miejscach na listach wyszukiwań pojawiają się niefunkcjonalne strony, wyszukiwarka nie spełnia do końca swojej funkcji. Nie dostarcza najlepszych wyników, lecz takie, które dobrze wyglądają tylko dla jej algorytmów.

Idea Core Web Vitals zakłada przykładanie większej wagi do potrzeb użytkownika. Za tym szlachetnym celem kryją się także potrzeby samej wyszukiwarki. Nic dziwnego, że Google chce dostarczać linki do stron, które sprawnie realizują cele biznesowe ich właścicieli. To rozwiązanie, które jest w interesie wszystkich – klasyczna sytuacja win-win.

Pierwsze wskaźniki są już znane

W najbliższej przyszłości pod uwagę będą brane trzy Core Web Vitals: LCP, FID i CLS, ale ich lista nie jest zamknięta i na pewno zostanie wydłużona.

    • LCP (Largest Contentful Paint) – jego wielkość zależy od szybkości, z jaką ładuje się największy wizualny element widocznego na początku obszaru strony. To może być grafika, zdjęcie, odtwarzacz wideo lub blok tekstu. Założenie jest takie, że po wczytaniu tego elementu użytkownik będzie mógł zacząć korzystać ze strony. Im szybciej to nastąpi, tym mniejsze ryzyko, że zamknie zakładkę. Najczęściej przyczyną zbyt wysokiego LCP są: długi czas odpowiedzi serwera, blokujące renderowanie JavaScript i CSS, długie ładowanie zasobów i renderowanie po stronie klienta.
    • FID (First Input Delay) – to czas upływający od kliku do reakcji na klik lub od wpisania tekstu do pojawienia się tekstu na ekranie. Wskaźnik ma więc na celu określenie, jak szybko ładująca się strona reaguje na akcje użytkownika. A jest to zależne przede wszystkim od intensywności procesu wykonywania skryptów. Nie trzeba mówić, że wolne reakcje zniechęcają do kolejnych interakcji. Dobrym wynikiem będzie FID krótszy niż 100 milisekund.
    • CLS (Cumulative Layout Shift) – ten parametr posłuży do oceny wizualnej stabilności strony. Czyli do określenia w jakim stopniu elementy strony zmieniają swoje pozycje w trakcie ładowania. Każdy użytkownik internetu wie, że klikanie w jeden element, który nagle staje się innym elementem – np. reklamą – nie jest przyjemnym doznaniem. Wskaźnik CLS oblicza się na podstawie dwóch rodzajów danych – wielkości przesunięcia elementu i tego, na jaki obszar strony to przesunięcie wpływa. Jakie mogą być przyczyny „pływania” layoutu? Na przykład: obrazy bez wymiarów, reklamy, treści wprowadzane dynamicznie i niestandardowe fonty.

Google prezycyjnie określił, jakie powinny być wartości wskaźników, by można było uznać, że są na dobrym, złym lub wymagającym poprawy poziomie.
Core Web Vitals

Celem web developerów powinno być takie zaprojektowanie witryny, by w co najmniej 75% przypadków ładowała się z LCP, FID i CLS na dobrym poziomie. Dotyczy to wszystkich podstron i różnych urządzeń. Nie do końca wiadomo, jak konkretnie taki wynik przełoży się na pozycję w wyszukiwarce, ale jedno jest jasne – jego wpływ będzie korzystny a witryna stanie się bardziej widoczna.

Pierwsze trzy Core Web Vitals uświadamiają nam, jak ważny jest czas, w którym użytkownik czeka, aż treści się wczytają i będzie mógł korzystać ze strony. To sekundy, które decydują o wszystkim. Wpływają na chęć eksploracji treści witryny, nastawienie do danej marki lub firmy i efekty w postaci leadów. W tym kontekście optymalizowanie stron pod Core Web Vitals jest oczywiste i pożądane. Warto zacząć to proponować i robić już teraz. Tak jak użytkownicy nie powinni w nieskończoność czekać na załadowanie się strony, tak klienci nie powinni długo czekać na korzystne dla nich rozwiązania.